header

inteligencja dziecka - rozwój umysłu i osobowości - edukacja finansowa
31 stycznia, 2007

List do samotnej matki

Opublikowane jako: Rodzice i dziecko — Jolanta Gajda @

Tyle bym Ci chciała powiedzieć…
Ale Ty nie mów nic.
Rozumiem Cię bez słów.

“Jesteś bardzo dzielna”
- ciągle to słyszysz, prawda?
Ale Ty nie czujesz się dzielna.
Są chwile, gdy masz ochotę
wykrzyczeć na cały głos,
że brakuje Ci sił. (więcej…)

Naucz się śmiać z siebie, synku

Opublikowane jako: Inteligencja emocjonalna — Jolanta Gajda @

Dawać rady jest bardzo łatwo, ale nie… własnym dzieciom. Kiedy radzimy coś dorosłemu, to mamy świadomość, że on postąpi jak zechce. Nawet jeśli posłucha rady i coś wyjdzie nie po jego myśli, to i tak musi wziąć odpowiedzialność za to co robi, bo w końcu jest dorosły :-) .

Z dziećmi jest inaczej. Kiedy dziecko przychodzi do mnie z konkretnym problemem, oczekując, że pomogę, czuję na sobie wielki ciężar odpowiedzialności. Bo przecież mając tyle wiedzy i doświadczenia, powinnam doradzić naprawdę skutecznie i mądrze. A jednak czasami kołacze mi się po głowie rozpaczliwy głos: “Naprawdę nie wiem, jak Ci pomóc”. Takie poczucie bezradności jest okropne. Tak bardzo by się chciało znać lekarstwo na każdą dolegliwość….

A jednak czasami się udaje.

“Chciałem Ci podziękować mamo. Zrobiłem tak, jak mi radziłaś i pomogło.”

(więcej…)

28 stycznia, 2007

To i owo dla dzieci

Opublikowane jako: Inteligencja językowa — Jolanta Gajda @

Od tygodnia nic nie pisałam, ale to wcale nie znaczy, że próżnowałam :-) .

Wręcz przeciwnie. Dodałam kilka stron, na które możesz zajrzeć ze swoim dzieckiem:

Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś dla swojego malucha.

bajka dla dzieci o nietoperzu

21 stycznia, 2007

Zabawy z rymami

Opublikowane jako: Inteligencja językowa — Jolanta Gajda @

Małe dzieci uwielbiają rymy. Są przyjemne w brzmieniu i łatwe do zapamiętania, często też oryginalne lub zabawne. Warto to wykorzystać, by rozwijać u malucha inteligencję językową. Zabawy z rymami pomogą dziecku zarówno w nauce mówienia (patrz: Rymowanki), jak i później w nauce czytania. Zabawy te przyczynią się również do wzbogacenia zasobu słownictwa małego człowieka oraz do zwiększenia jego swobody wypowiedzi.

Kilka przykładów zabaw z rymami znajdziesz (więcej…)

17 stycznia, 2007

Potęga myśli

Opublikowane jako: Inteligencja emocjonalna — Jolanta Gajda @

Natrafiłam ostatnio na piękny cytat dotyczący tego, jak potężną moc mają nasze myśli. Nie mogłam się powstrzymać, żeby go tu nie zamieścić:

“Człowiek sam tworzy się lub niszczy. W arsenale myśli wykuwa broń, którą sam się unicestwia. Urabia także narzędzia; buduje nimi niebiańskie pałace radości, siły i spokoju. Dokonując odpowiedniego wyboru i robiąc właściwy użytek z myśli, wznosi się do boskiej doskonałości.(…) To człowiek jest panem myśli, formierzem własnego charakteru oraz twórcą
i animatorem własnych warunków, otoczenia
i przeznaczenia.”

To, kim jesteś, zależy od tego, co myślisz.

To, co osiągasz, zależy od tego, co myślisz.

Twoje samopoczucie i poziom zadowolenia z życia zależy od tego, co myślisz.

Powiesz pewnie: może i tak, ale (więcej…)

14 stycznia, 2007

Słowniczek angielskiego dla dzieci

Opublikowane jako: Angielski dla dzieci — Jolanta Gajda @

Słowniczek obrazkowy j. angielskiego dla Waszych maluchów powoli się rozrasta i to mnie bardzo cieszy. Ostatnio dodałam jeszcze dwie kategorie i w tej chwili dostępnych jest już siedem:

Jeśli nie masz odwagi zabrać się za uczenie swojej pociechy, bo nie mówisz po angielsku zbyt dobrze (albo wcale), tym bardziej zajrzyj do słowniczka. Na każdej stronie masz możliwość przesłuchania wymowy słówek. Nie ma nic przyjemniejszego dla Twojego dziecka, niż wspólna nauka z ukochanym rodzicem.

Jeszcze z nowości – dodałam do kategorii Numbers wierszyk i piosenkę, by można było przećwiczyć liczebniki angielskie w przyjemnym kontekście :-) .

We wpisie Język angielski dla dzieci – kiedy zacząć podawałam już parę przykładów zabaw, do wykorzystania przy nauce dziecka słówek. Dziś podam kilka dodatkowych propozycji – tym razem jak przećwiczyć i utrwalić liczebniki.

Poza recytacją wierszyka i śpiewaniem piosenki, wypróbuj następujące zabawy: (więcej…)

11 stycznia, 2007

Dzieci i tabliczka mnożenia (cz.2)

Opublikowane jako: Dziecko i matematyka — Jolanta Gajda @

Wracam do tematu nauki tabliczki mnożenia – tak jak obiecałam :-) . W poprzednim wpisie podałam kilka wskazówek na temat tego, jak się do tego zabrać oraz zaproponowałam przykładowe zabawy z wykorzystaniem karteczek i patyczków.

Dziś coś na temat NASTAWIENIA. A później – mały prezencik dla Ciebie i Twojego małego geniusza :-) .

Czy wiesz, dlaczego wiele dzieci boi się matematyki? Dlaczego za nią nie przepadają i uważają ją za trudną? Odpowiedź jest bardzo prosta: bo ich rodzice mają do tego przedmiotu negatywny stosunek. Nawet jeśli sami przed sobą się do tego nie przyznają :-) .

Jeśli chcesz, by Twoja pociecha nie miała problemów z matematyką, musisz sprawić, by ją polubiła i uznała za ciekawy przedmiot. Żeby tego dokonać, trzeba zmienić SWOJE WŁASNE nastawienie. Dziecko wyczuwa na kilometr, co TY myślisz na temat matematyki i w sposób naturalny i nieświadomy to nastawienie przejmuje.

Dlatego uważaj, co mówisz do córki czy synka. Powstrzymaj się przed komentarzami typu: “Nie wiem, czy sobie dasz radę, bo to trudne zadanie” albo “Nigdy nie lubiłem matematyki” albo też “Matematyka nie jest prosta i trzeba dużo ćwiczyć, żeby ją zrozumieć”.

Powiedz raczej: “To zadanie to prawdziwe wyzwanie! W sam raz dla mojej zdolnej córeczki / bystrego synka” albo “Matematyka jest bardzo fajna – rozwiązywanie tych wszystkich łamigłówek to duża frajda” albo też “Im więcej ćwiczysz, tym stajesz się coraz lepszy. Niedługo będzie z Ciebie prawdziwy drugi Einstein ;-) ”.

Wtedy Twój maluch będzie darzył matematykę podobną sympatią, jaką darzy łamigłówki, rebusy i puzzle.

No to tyle na temat nastawienia. A teraz obiecany prezent :-) . Przygotowałam dla Ciebie (a właściwie dla Twojego młodego matematyka) zestaw kilkunastu zadań, których celem jest przećwiczenie tabliczki mnożenia w zakresie od 0 do 25.

Jeśli Twoje dziecko jest właśnie na takim etapie, możesz sobie te zadania wydrukować i serwować małemu uczniowi w niewielkich dawkach :-) . Jeśli natomiast Twój syn czy córka są na poziomie niższym lub wyższym, niechaj te zadania zainspirują Cię i pokażą, na jak wiele różnych sposobów można ćwiczyć te nudne słupki…

Oops… przepraszam. Chciałam powiedzieć – fascynujące słupki :-D .

Sprawdź także inne ćwiczenia na tabliczkę mnożenia w naszym serwisie.

matematyka dla dzieci

7 stycznia, 2007

Angielski dla dzieci – kiedy zacząć?

Opublikowane jako: Angielski dla dzieci, Inteligencja językowa — Jolanta Gajda @

Ponieważ jestem z wykształcenia anglistką, rodzice często pytają mnie, jak wcześnie należy rozpoczynać naukę angielskiego u dzieci. Wielu z nich umożliwia maluchom prawdziwy kontakt z językiem obcym dopiero w pierwszych latach szkoły podstawowej. A to duży błąd.

Dziecko powinno mieć bezpośredni i częsty kontakt z językiem (czy to angielskim, niemieckim, czy jakimkolwiek innym) JAK NAJWCZEŚNIEJ.

Jeden z moich znajomych był bardzo sceptyczny wobec takiego podejścia. Po co uczyć dziecko tak wcześnie, skoro i tak maluch niewiele z tego zapamięta lub zrozumie?

Jeśli czytałeś mój wpis na temat nauki czytania, to być może pamiętasz, że (więcej…)

4 stycznia, 2007

Przyłapuj dzieci na… dobrych uczynkach

Opublikowane jako: Rodzice i dziecko — Jolanta Gajda @

Baaardzo mi się to zdanie spodobało :-) . A pochodzi z książki “Jednominutowa matka” Spencera Johnsona.

Gdy zobaczyłam ją w księgarni, od razu przyszły mi na myśl dwie pozycje o podobnym tytule – “Jednominutowy milioner” i “Jednominutowy menedżer”. Obie przedstawiają skuteczne techniki osiągania swoich celów oraz niesamowitą siłę jednominutowych działań. Byłam bardzo ciekawa, jak podobna formuła sprawdzi się w odniesieniu do mądrego rodzicielstwa.

Uderzyła mnie trafność i prostota przedstawionych przez autora technik, ale najbardziej utkwiła mi w pamięci właśnie ta: (więcej…)

2 stycznia, 2007

Kolacja z dziećmi – lekiem na całe zło ;)

Opublikowane jako: Nastolatki, Rodzice i dziecko — Jolanta Gajda @

“Jeśli chcesz, by dziecko nie paliło, nie piło, nie zażywało narkotyków i miało dobre stopnie, najlepiej jedz z nim kolację”

Takim oto stwierdzeniem rozpoczyna się artykuł w jednym z ostatnich numerów Gazety Wyborczej. Na pierwszy rzut oka stwierdzenie wydaje się dość naiwne i nawet lekko zabawne, ale tak naprawdę kryje w sobie głęboki sens.

O co właściwie chodziło? Otóż w USA przeprowadzono badania wśród grupy 1 tys. nastolatków, by sprawdzić, jak wspólne posiłki, jadane w gronie rodzinnym, wpływają na zachowania dzieciaków.

Okazuje się, że nastolatki pochodzące z domów, gdzie rodzice i dzieci jedzą oddzielnie, o różnych porach, przed telewizorem, w barze albo samochodzie, dwa razy częściej próbowały papierosów lub marihuany, półtora raza częściej piły alkohol, wiele z nich przyznaje, że upija się przynajmniej raz w miesiącu. Także oceny w szkole mają zazwyczaj znacznie gorsze.

Dzieci, których rodzice zadbali o rytuał wspólnego jadania wieczornego posiłku, dużo rzadziej sięgają po używki, a i w szkole osiągają lepsze wyniki.

Dlaczego tak się dzieje? To nie jest oczywiście magia zjedzonego w domowym zaciszu steku czy kanapek ze szczypiorkiem :-) .

Rodzice, którzy rzadko jadają wspólnie z dziećmi lub nigdy tego nie robią, mają zazwyczaj kiepski kontakt z dzieckiem, nie znają nazwisk jego nauczycieli, nie mają pojęcia z kim dziecko spędza czas poza domem.

Wspólna kolacja jest doskonałą okazją do tego, by zamienić ze sobą parę słów, opowiedzieć wydarzenia minionego dnia, wyżalić się, poskarżyć, pochwalić, poradzić.

Oczywiście jeśli wpadniesz na pomysł wspólnych kolacji dopiero wtedy, gdy dziecko skończy -naście lat, to będzie trudno przekonać je do tej formy zacieśniania więzi rodzinnych. Taki zwyczaj trzeba wprowadzać od samego początku, gdy szkrab jest jeszcze mały i garnie się do tego, by siedzieć w towarzystwie ukochanych rodziców. Potem mu ten zapał przechodzi ;-) – ale pozytywny nawyk i jego dobroczynne skutki pozostają.

Jeszcze jeden cytat z artykułu, dający do myślenia:

“Kolacji, w czasie której tata czyta gazetę, synek gra pod stołem na gameboyu, córka ogląda kreskówkę, a mama rozmawia przez telefon, wspólną nazwać nie można.”

Święte słowa :-) .

Nasuwa mi się przy okazji jedna uwaga: jedząc z dziećmi wspólny posiłek, nie upominajmy ich zbyt gorliwie, by nie mówiły z pełną buzią W przeciwnym wypadku może zapaść grobowe milczenie :-)

Zadbaj o wspólne posiłki z dziećmi

Blog serwisu SuperKid.pl, powered by WordPress