header

inteligencja dziecka - rozwój umysłu i osobowości - edukacja finansowa
28 czerwca, 2007

Wychowywać w duchu tolerancji

Opublikowane jako: Inne — Jolanta Gajda @

Zazwyczaj nie zajmuję się polityką, bo wolę angażować się w inne sprawy – takie, na które mam wpływ i gdzie coś mogę dobrego zrobić. Ale ostatnie poczynania ministra Giertycha nawet mnie wyprowadziły z równowagi – pewnie dlatego, że postępowanie tego pana, sposób wyrażania się i traktowania drugiego człowieka oraz jego propozycje odnośnie zmian w edukacji dotyczą bezpośrednio naszych dzieciaków, a ten temat bynajmniej nie jest mi obojętny.

Wczoraj dowiedziałam się, że istnieje w internecie list otwarty nauczycieli do pana ministra. Zacytuję tu niektóre fragmenty, bo dokładnie oddają również moje zdanie w tej kwestii:

::::::::::::::::::::::

Szanowny Panie Ministrze!

Wyrażamy sprzeciw wobec działań Ministerstwa Edukacji Narodowej godzących w takie wartości jak wolność sumienia, tolerancja, otwartość i swobodna wymiana myśli – wartości, które powinna szanować nowoczesna europejska szkoła.

Z niepokojem stwierdzamy, że działania Ministerstwa pod Pana kierownictwem tworzą klimat, w którym promuje się w szkołach jedynie słuszne poglądy, oparte na pseudonaukowych teoriach, populistycznych opiniach i krzywdzących stereotypach. Zabrania się prezentowania odmiennego punktu widzenia.(…)

Ograniczana jest wolność głoszenia poglądów opartych na idei równych praw i wolności oraz niezbywalnej godności każdego człowieka. Zmiany w kanonie lektur i wliczanie oceny z religii do średniej ocen uważamy za przejaw faworyzowania jednej opcji światopoglądowej.(…)

Sprzeciwiamy się retoryce nienawiści i pogardy wobec odmienności, której nie sposób zakwalifikować inaczej niż jako agresję słowną – niedopuszczalną zwłaszcza u tych, których zadaniem jest edukacja.(…)

Sprzeciwiamy się modelowi polskiej szkoły, z której w świat wyjdzie uczeń pełen uprzedzeń wobec inności, bojący się wyrażania własnych poglądów, idący pokornie i bezrefleksyjnie za głosem większości. Nie tak rozumiemy misję szkoły w Europie, na początku XXI wieku.(…)

::::::::::::::::::::::

List podpisywany jest nie tylko przez nauczycieli, ale i przedstawicieli innych zawodów, również przez studentów. Oczywiście także złożyłam swój podpis.

Bo ja swoje dzieci chcę wychować w duchu tolerancji, otwartości i szacunku do drugiego człowieka. Polowania na czarownice i palenie na stosie mieliśmy w średniowieczu. Teraz mamy XXI wiek. Myślę, że Panu Ministrowi pomyliły się epoki…

List protestacyjny znajduje się na stronie: www.protestnauczycieli.pl.

18 czerwca, 2007

Przejmij odpowiedzialność

Opublikowane jako: Rozwijanie umysłu — Jolanta Gajda @

Posyłając dziecko do szkoły liczymy na to, że oto oddajemy naszą pociechę w dobre ręce. Tu trafi na profesjonalnych pedagogów, którzy odkryją i rozwiną uzdolnienia naszego “małego geniusza”, rozbudzą w nim ciekawość świata, nauczą go, jak się uczyć i poznawać otaczającą rzeczywistość, wyszukają wiele sposobności ku temu, by istniejące w dziecku talenty mogły rozkwitnąć.

Prawda?

Nieprawda.

To dość smutna refleksja, ale niestety prawdziwa. Przekonałam się o tym ponownie w ostatnich dniach. Właściwie nic nowego, a jednak pozostawia po sobie jakieś nieprzyjemne uczucie…

W tym roku syn po raz kolejny brał udział w konkursie matematycznym Kangur. O tym, jak wspólnie z dziećmi traktujemy wszelkiego rodzaju konkursy pisałam już tutaj. W poprzednich dwóch latach należał do grona laureatów, dzięki czemu przeżył wspaniałą przygodę – nagrodą w tej kategorii wiekowej był wyjazd do Legolandu (jeśli jesteś ciekaw, jakie metody stosuję, by rozwijać uzdolnienia swoich dzieci, zajrzyj do “Inteligencji Twojego dziecka” – tam opisałam swoją “receptę” :-) ).

W zeszłym miesiącu – w okresie gdy ogłaszane są zazwyczaj wyniki konkursu – syn nie dostał żadnej informacji na swój temat. Uznaliśmy wobec tego, że widocznie tym razem poszło mu słabiej. Zaakceptowaliśmy to i zapomnieliśmy o sprawie.

Tymczasem, parę dni temu, chłopak wrócił do domu uradowany. Okazało się, że otrzymał bardzo dobry wynik i w nagrodę wyjeżdża w lecie na wycieczkę do Lwowa. Dyrektorka wcisnęła mu w rękę jakiś formularz do wypełnienia i numer telefonu, żeby mama (czyli ja) sama sobie podzwoniła i dowiedziała się, co i jak. Nie wiadomo było, ani które miejsce zajął, ani gdzie dostarczyć ten formularz, ani do kiedy. Kompletnie nic.

Gdy zadzwoniłam pod podany numer, okazało się, że wszystkie informacje zostały wysłane do szkoły już w maju – jaki wynik, jakie formalności trzeba dopełnić i do kiedy. Wysłano też dyplom i inne dokumenty.

Nie powiem, byłam trochę tym wszystkim rozgoryczona. Pomijam już fakt, że szkoła nie zrobiła zupełnie nic, by pomóc w przygotowaniach do któregokolwiek z konkursów. Sama przecież wyszukiwałam dziecku testy, pomagałam przy ich sprawdzaniu, tłumaczyłam mu niejasne rzeczy – o ile sama potrafiłam, bo jestem przecież humanistką, a nie matematykiem. Wynajdywałam różne konkursy, by syn mógł się sprawdzać, trenować, zdobywać motywację do dalszych wysiłków. I nawet wtedy, gdy chłopak – jak to się mówi – “godnie zaprezentował szkołę”, ta nie stanęła na wysokości zadania, by zainteresować się choć trochę i przynajmniej w przyzwoity sposób powiadomić syna o jego osiągnięciu.

Naprawdę, ręce opadają.

Ale wiesz co? Wiem jedno – nie warto narzekać. System edukacyjny jest taki, a nie inny i tego nie zmienimy. Nauczyciel nie zajmie się uzdolnieniami Twojego dziecka, bo za mało zarabia, bo czuje się niedoceniany i sfrustrowany, a na dodatek boi się agresywnych łobuzów, których w szkole jest niemało. I nie mówię tego złośliwie – taka jest po prostu rzeczywistość. Do tego dochodzą jeszcze w ostatnim czasie objawy ostrego szoku w wyniku coraz to nowych pomysłów naszego wicepremiera G., które to pomysły niejednemu z nas odbierają z wrażenia mowę…

Dlatego jeśli chcesz, by Twoje dziecko rozwijało swoje mocne strony, musisz zająć się tym sam. Przejmij odpowiedzialność. Nie czekaj na szkołę, nauczycieli, sprzyjające okazje. Od Ciebie – rodzica – zależy, czy te mocne strony w ogóle zostaną dostrzeżone, a potem – jak ten potencjał będzie wykorzystany. Jeśli czytałeś “Inteligencję Twojego dziecka” to wiesz już, że pierwsze 10 lat życia małego człowieka to okres bezcenny z punktu widzenia rozwoju jego umysłu.

Nie zaprzepaść tego – przejmij odpowiedzialność.

Nauczyciel nauczy Twoje dziecko – lepiej lub gorzej – liczyć, czytać, pisać. Nauczy, gdzie płynie Wisła, jakie są części mowy i jak z nasionka powstaje roślina.

Ale o odkrycie w Twoim dziecku jego talentów i o ich właściwy rozwój musisz zadbać TY sam. Wymaga to trochę wysiłku i czasu, ale daje olbrzymią satysfakcję. Bo wiesz, że pomagasz dziecku zbudować wysokie poczucie własnej wartości, które w dorosłym życiu bardzo mu się przyda.

7 czerwca, 2007

Zmiany na witrynie

Opublikowane jako: Informacje o serwisie — Jolanta Gajda @

Uff, czuję się jak po generalnym remoncie. A nie przepadam za remontami (a kto je lubi? ;-) ). Ale zrobiłam w końcu to, co planowałam od dłuższego czasu, a na co brakowało mi zwyczajnie odwagi. Założyłam mianowicie CMS, czyli system zarządzania treścią (content management system), dzięki czemu zacznę lepiej panować nad moimi podstronami w serwisie. SuperKid (ku mojej uciesze :-) ) rozrasta się i trzeba było wziąć to jakoś w ryzy.

Musiałam w związku z tym zmienić wygląd frontowej strony serwisu, ale mam nadzieję, że szybko przyzwyczaisz się do nowego wizerunku :-) .

Przy okazji chciałabym podziękować koledze z serwisu naszedzieciaczki.eu za zachętę. Takiego przysłowiowego kopa właśnie potrzebowałam.

Teraz, ponieważ zaczął się mój urlop, rozstaję się na małą chwilę z serwisem. Myślę, że nikt na tym za bardzo nie ucierpi, bo na dworze zaczyna się robić coraz ładniej i zarówno dzieci – jak i ich rodzice – będą, mam nadzieję, mniej czasu spędzać przed komputerem, a więcej na słoneczku :-) . Czego Wam życzę.

Jeśli chciałbyś wiedzieć na bieżąco, co nowego pojawia się w serwisie, jakie nowe artykuły dla Ciebie czy materiały edukacyjne dla Twoich dzieci zostały opublikowane, zachęcam Cię, byś zapisał się na darmowy cotygodniowy biuletyn. Dzięki temu zawsze będziesz wiedział, co ciekawego “wrzuciłam” do serwisu :-) . Zapisać możesz się tutaj.

Tak więc do usłyszenia po urlopie, za około 2 tygodnie :-) .

słońce

Blog serwisu SuperKid.pl, powered by WordPress