Nauka w przedszkolu jest nielegalna?
Przeczytałam właśnie artykuł w “Gazecie Prawnej” o tym, jak odbywa się nauka 6-latków w przedszkolach i WŁOS MI SIĘ NA GŁOWIE JEŻY…
“W jednym z przedszkoli w powiecie wołomińskim odbywają się tajne zajęcia z czytania i pisania dla sześciolatków. Tajne, bo zgodnie z nową podstawą programową dla wychowania przedszkolnego w zerówkach wszystkie dzieci nie mogą uczyć się czytać i pisać.”
“Z sondy przeprowadzonej przez nas w przedszkolach w całej Polsce wynika, że rodzice często proszą albo o prowadzenie tajnych, nielegalnych zajęć dla całej grupy sześciolatków, albo o indywidualną naukę ich dziecka, która jest dozwolona. Część przedszkoli nie zgadza się na to z obawy o złamanie przepisów. Zdecydowana większość nie zgadza się na wprowadzenie podręczników. Są jednak i takie przedszkola, w których tajne komplety są już prowadzone.”
Komentarze tu są raczej zbędne, zresztą ciekawe wypowiedzi rodziców i nauczycieli pojawiły się pod tym artykułem:
Nielegalne zajęcia w przedszkolach
Naprawdę bardzo współczuję wszystkim rodzicom przedszkolaków, wychowawcom przedszkolnym, a przede wszystkim samym dzieciom, które w tym bałaganie ucierpią jak zwykle najbardziej. Nie rozumiem, jak można hamować naturalną ciekawość dziecka i chęć uczenia się nowych rzeczy. Nie rozumiem, jak można dziecku, które rok wcześniej zaczęło się uczyć literek, powiedzieć – teraz przez rok niczego nowego nie będziesz się uczyć, bo nie wolno. To jakaś paranoja :(
Niejednokrotnie podkreślałam na swoim blogu, że trzymam się z daleka od polityki. Teraz też dodam, że mnie akurat (na szczęście) nie interesują żadne “podstawy programowe”. Interesuje mnie tylko i wyłącznie dobro dziecka. Serwis SuperKid jest serwisem niezależnym, nie ograniczonym przez żadne zewnętrzne ustawy i rozporządzenia. Będziemy tu zamieszczać cały czas bardzo różnorodne materiały edukacyjne, zarówno dla tych najmłodszych dzieciaczków, jak i nieco starszych, które rozpoczynają czy kontynuują naukę w szkole. Myślę, że to jest siłą tego serwisu, że tworząc ćwiczenia dla dzieci, nie czytamy podstaw programowych, tylko używamy własnego mózgu i przede wszystkim serca. No i odrobinę zdrowego rozsądku, rzecz jasna ;)
Pierwsze 6-8 lat życia dziecka to najważniejszy wiek – właśnie w tym okresie potrzebuje największego wsparcia dla swojego rozwoju. Nawet jeśli dziecko jest mniej zdolne i wolniej się uczy, to ono NIE potrzebuje uwsteczniania ani hamowania naturalnych procesów przyswajania wiedzy. Potrzebuje tylko tego, by dorosły był wobec niego serdeczny i cierpliwy, by skupiał się NIE na wynikach jego nauki, ale na zapewnieniu mu dobrych, wartościowych zabaw, które dostarczą dziecku wiedzy o świecie.
Ministerstwo niech się lepiej skoncentruje na opracowaniu i proponowaniu właściwych METOD nauki dziecka, a nie na narzucaniu z góry, czego wolno uczyć, a czego nie. No i jeszcze mogłoby pogłówkować nad tym, jak zapewnić przedszkolom bogate zaplecze materiałów dydaktycznych, których zawsze brakuje.
Tyle na ten temat.


