<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu: Czy jesteś dojrzałym rodzicem?</title>
	<atom:link href="http://www.superkid.pl/blog/rodzice-i-dziecko/czy-jestes-dojrzalym-rodzicem/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.superkid.pl/blog/rodzice-i-dziecko/czy-jestes-dojrzalym-rodzicem/</link>
	<description>dzieci i rodzice - wychowanie i edukacja  - rozwijanie umysłu i inteligencji</description>
	<lastBuildDate>Tue, 31 Jan 2012 20:49:35 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Przez: Jolanta Gajda</title>
		<link>http://www.superkid.pl/blog/rodzice-i-dziecko/czy-jestes-dojrzalym-rodzicem/comment-page-1/#comment-21882</link>
		<dc:creator>Jolanta Gajda</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 17 Sep 2009 09:49:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.superkid.pl/blog/?p=182#comment-21882</guid>
		<description>Techniki sprzedaży, poza tym techniki negocjacji, komunikacja międzyludzka, neurolingwistyczne programowanie, mnemotechniki i jeszcze cała masa innych szkoleń... Aha, i jeszcze jedno by się przydało. Żeby płace nauczycieli były porównywalne z płacami handlowców ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Techniki sprzedaży, poza tym techniki negocjacji, komunikacja międzyludzka, neurolingwistyczne programowanie, mnemotechniki i jeszcze cała masa innych szkoleń&#8230; Aha, i jeszcze jedno by się przydało. Żeby płace nauczycieli były porównywalne z płacami handlowców ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Łukasz</title>
		<link>http://www.superkid.pl/blog/rodzice-i-dziecko/czy-jestes-dojrzalym-rodzicem/comment-page-1/#comment-21881</link>
		<dc:creator>Łukasz</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 17 Sep 2009 09:38:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.superkid.pl/blog/?p=182#comment-21881</guid>
		<description>W ogóle nauczycieli mogliby na studiach uczyć technik sprzedaży.
Zamiast się frustrować nieudanymi próbami wciskania wiedzy dzieciakom na siłę, mogli by ją poprostu sprzedać.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W ogóle nauczycieli mogliby na studiach uczyć technik sprzedaży.<br />
Zamiast się frustrować nieudanymi próbami wciskania wiedzy dzieciakom na siłę, mogli by ją poprostu sprzedać.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Jolanta Gajda</title>
		<link>http://www.superkid.pl/blog/rodzice-i-dziecko/czy-jestes-dojrzalym-rodzicem/comment-page-1/#comment-21808</link>
		<dc:creator>Jolanta Gajda</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Sep 2009 20:37:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.superkid.pl/blog/?p=182#comment-21808</guid>
		<description>&quot;Moim zdaniem dzieci i młodzież lubią gdy stawia się im wysokie wymagania (pod warunkiem, że robi się to z przyjaźnią)&quot;

Tak sobie właśnie pomyślałam, że nauczyciele osiągaliby o niebo lepsze wyniki, gdyby - w momencie stawiania uczniowi oceny niedostatecznej - NIE mówili:
- Dostajesz jedynkę. Weź się w końcu do roboty, bo nie zdasz do następnej klasy.

tylko powiedzieli raczej zatroskanym głosem:

- Niestety muszę ci postawić jedynkę. Ale wierzę, że jesteś w stanie się tego nauczyć i następnym razem będę mogła Ci postawić pozytywną ocenę. Kiedy chciałbyś ją poprawić?

To tak apropos tego przyjaznego nastawienia :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Moim zdaniem dzieci i młodzież lubią gdy stawia się im wysokie wymagania (pod warunkiem, że robi się to z przyjaźnią)&#8221;</p>
<p>Tak sobie właśnie pomyślałam, że nauczyciele osiągaliby o niebo lepsze wyniki, gdyby &#8211; w momencie stawiania uczniowi oceny niedostatecznej &#8211; NIE mówili:<br />
- Dostajesz jedynkę. Weź się w końcu do roboty, bo nie zdasz do następnej klasy.</p>
<p>tylko powiedzieli raczej zatroskanym głosem:</p>
<p>- Niestety muszę ci postawić jedynkę. Ale wierzę, że jesteś w stanie się tego nauczyć i następnym razem będę mogła Ci postawić pozytywną ocenę. Kiedy chciałbyś ją poprawić?</p>
<p>To tak apropos tego przyjaznego nastawienia :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Ania</title>
		<link>http://www.superkid.pl/blog/rodzice-i-dziecko/czy-jestes-dojrzalym-rodzicem/comment-page-1/#comment-21806</link>
		<dc:creator>Ania</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Sep 2009 20:19:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.superkid.pl/blog/?p=182#comment-21806</guid>
		<description>Będąc młodą nauczycielką ... ;) wkrótce po rozpoczęciu pracy w nowej szkole spotkałam się z bardzo szczegółowym pytaniem ucznia. Wiedząc, że jest to &quot;próba&quot; nowej &quot;pani profesor&quot; odpowiedziałam szczerze: słuchaj, nie pamiętam tego. Ale jeśli NAPRAWDĘ cię to interesuje, to poszukam w swoich podręcznikach akademickich i postaram się ci odpowiedzieć. Przyznał, że nie interesuje go to tak bardzo.
Kiedy po kilku latach spotykałam swoich byłych uczniów, którzy stali się już dorosłymi ludźmi, dowiedziałam się od nich, że w ich oczach byłam osobą bardzo wymagającą, ale bardzo sprawiedliwą, i że za to mnie szanowali. Dowodem mogło być chociażby to, że na ulicy nie udawali że mnie nie widzą i nie przechodzili na drugą stronę ulicy, ale wręcz odwrotnie; mimo, że byłam &quot;taka wymagająca&quot;. A może właśnie dlatego ...? Moim zdaniem dzieci i młodzież lubią gdy stawia się im wysokie wymagania (pod warunkiem, że robi się to z przyjaźnią), bo to podwyższa ich samoocenę. Ale takie same wymagania trzeba stawiać sobie i wówczas dopiero zyskuje się autorytet, a nie &quot;z definicji&quot;.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Będąc młodą nauczycielką &#8230; ;) wkrótce po rozpoczęciu pracy w nowej szkole spotkałam się z bardzo szczegółowym pytaniem ucznia. Wiedząc, że jest to &#8220;próba&#8221; nowej &#8220;pani profesor&#8221; odpowiedziałam szczerze: słuchaj, nie pamiętam tego. Ale jeśli NAPRAWDĘ cię to interesuje, to poszukam w swoich podręcznikach akademickich i postaram się ci odpowiedzieć. Przyznał, że nie interesuje go to tak bardzo.<br />
Kiedy po kilku latach spotykałam swoich byłych uczniów, którzy stali się już dorosłymi ludźmi, dowiedziałam się od nich, że w ich oczach byłam osobą bardzo wymagającą, ale bardzo sprawiedliwą, i że za to mnie szanowali. Dowodem mogło być chociażby to, że na ulicy nie udawali że mnie nie widzą i nie przechodzili na drugą stronę ulicy, ale wręcz odwrotnie; mimo, że byłam &#8220;taka wymagająca&#8221;. A może właśnie dlatego &#8230;? Moim zdaniem dzieci i młodzież lubią gdy stawia się im wysokie wymagania (pod warunkiem, że robi się to z przyjaźnią), bo to podwyższa ich samoocenę. Ale takie same wymagania trzeba stawiać sobie i wówczas dopiero zyskuje się autorytet, a nie &#8220;z definicji&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Jolanta Gajda</title>
		<link>http://www.superkid.pl/blog/rodzice-i-dziecko/czy-jestes-dojrzalym-rodzicem/comment-page-1/#comment-21785</link>
		<dc:creator>Jolanta Gajda</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 Sep 2009 07:47:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.superkid.pl/blog/?p=182#comment-21785</guid>
		<description>Otóż to :) Prawdziwa mądrość polega na umiejętności przyznania się do niewiedzy. To taki mały paradoks ;) I dzieci w każdym wieku na pewno tę mądrość docenią.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Otóż to :) Prawdziwa mądrość polega na umiejętności przyznania się do niewiedzy. To taki mały paradoks ;) I dzieci w każdym wieku na pewno tę mądrość docenią.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: alex</title>
		<link>http://www.superkid.pl/blog/rodzice-i-dziecko/czy-jestes-dojrzalym-rodzicem/comment-page-1/#comment-21784</link>
		<dc:creator>alex</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 Sep 2009 07:43:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.superkid.pl/blog/?p=182#comment-21784</guid>
		<description>jestem matką i nauczycielką( a może odwrotnie?) już sam zawód stawia mnie w pozycji przegranej wobec dziecka- no bo autorytet, nieomylność belfra i przede wszystkim STEREOTYP...
jednak potrafię i jako matka i jako nauczyciel przyznać się do błędu , powiedzieć ,że czegoś nie wiem .przecież to całkiem naturalne.nie jestem chodzącą encyklopedią!
Ostatnio nie potrafiłam odpowiedzieć na pytanie 7letniego syna- zdziwiony odpowiedział ,,ależ mamuś , ja myśłałem ,że ty wszystko wiesz, bo zawsze umiałaś mi odpowiedzieć&quot;........tak , ale ja wiedzę czerpię z książek , z doświaczenia, z obserwacji i umiejętności analizy.w danym temacie akurat nie byłam biegła...
jako nauczyciel często przyznaję uczniom rację - ponieważ mają chłonny , młody umysł, często ich wiedza oparta jest na nowościach znajdowanych w internecie- a ja np opieram się na ,,starszych&quot; badaniach...Autorytetu nie zbuduje się na nieomylności, pokazując dzieciom ,żę człowiek nie wie wszystkiego, ale możę , jest w stanie się dowiedzieć- od tego wszak nauka , szkoła, studia-chyba nie jestem wzorem, ale też nie straciłam ich szacunku.To mój mały suces!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>jestem matką i nauczycielką( a może odwrotnie?) już sam zawód stawia mnie w pozycji przegranej wobec dziecka- no bo autorytet, nieomylność belfra i przede wszystkim STEREOTYP&#8230;<br />
jednak potrafię i jako matka i jako nauczyciel przyznać się do błędu , powiedzieć ,że czegoś nie wiem .przecież to całkiem naturalne.nie jestem chodzącą encyklopedią!<br />
Ostatnio nie potrafiłam odpowiedzieć na pytanie 7letniego syna- zdziwiony odpowiedział ,,ależ mamuś , ja myśłałem ,że ty wszystko wiesz, bo zawsze umiałaś mi odpowiedzieć&#8221;&#8230;&#8230;..tak , ale ja wiedzę czerpię z książek , z doświaczenia, z obserwacji i umiejętności analizy.w danym temacie akurat nie byłam biegła&#8230;<br />
jako nauczyciel często przyznaję uczniom rację &#8211; ponieważ mają chłonny , młody umysł, często ich wiedza oparta jest na nowościach znajdowanych w internecie- a ja np opieram się na ,,starszych&#8221; badaniach&#8230;Autorytetu nie zbuduje się na nieomylności, pokazując dzieciom ,żę człowiek nie wie wszystkiego, ale możę , jest w stanie się dowiedzieć- od tego wszak nauka , szkoła, studia-chyba nie jestem wzorem, ale też nie straciłam ich szacunku.To mój mały suces!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: magda</title>
		<link>http://www.superkid.pl/blog/rodzice-i-dziecko/czy-jestes-dojrzalym-rodzicem/comment-page-1/#comment-21777</link>
		<dc:creator>magda</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Sep 2009 20:07:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.superkid.pl/blog/?p=182#comment-21777</guid>
		<description>Zawsze mój dziadek powtarzał mi,że dziecko ma więcej rozumu jak dorosły. Teraz kiedy sama jestem mamą przyznaje mu racje. Teraz wiem,że należy z dzieckiem dużo rozmawiać i przyznawać się do swoich błędów aby nauczyć ich,że nie ma ludzi nieomylnych i my rodzice też uczymy się być rodzicami.Nie ma złotych reguł na wychowywanie dziecka ani bycie rodzicem! Ile charakterów tyle typów i problemów. Rozmawianie a nie mówienie do dziecka przynosi efekty wiem to z własnego doświadczenia. Jeżeli dziecko będzie miało do nas zaufanie i zobaczy,że my rodzice też nie wiemy wszystkiego tylko się uczymy razem,szukając odpowiedzi na trudne pytania(a dzieci takie mają),czy choćby pomagając im w pracach domowych,jeżeli przyznamy,że ktoś inny ma racje to nie podważy to naszego autorytetu a wręcz przeciwnie podniesie,bo potrafimy się przyznać do naszej &quot;niedoskonałości&quot;. Dzieci są wspaniałymi psychologami tylko my dorośli nie zawsze ich doceniamy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zawsze mój dziadek powtarzał mi,że dziecko ma więcej rozumu jak dorosły. Teraz kiedy sama jestem mamą przyznaje mu racje. Teraz wiem,że należy z dzieckiem dużo rozmawiać i przyznawać się do swoich błędów aby nauczyć ich,że nie ma ludzi nieomylnych i my rodzice też uczymy się być rodzicami.Nie ma złotych reguł na wychowywanie dziecka ani bycie rodzicem! Ile charakterów tyle typów i problemów. Rozmawianie a nie mówienie do dziecka przynosi efekty wiem to z własnego doświadczenia. Jeżeli dziecko będzie miało do nas zaufanie i zobaczy,że my rodzice też nie wiemy wszystkiego tylko się uczymy razem,szukając odpowiedzi na trudne pytania(a dzieci takie mają),czy choćby pomagając im w pracach domowych,jeżeli przyznamy,że ktoś inny ma racje to nie podważy to naszego autorytetu a wręcz przeciwnie podniesie,bo potrafimy się przyznać do naszej &#8220;niedoskonałości&#8221;. Dzieci są wspaniałymi psychologami tylko my dorośli nie zawsze ich doceniamy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

