Opinie naszych użytkowników
Pragnę serdecznie podziękować za wspaniałe pomysły i ciekawe materiały z których korzystam już od jakiegoś czasu w pracy z dziećmi. Wasza strona jest po prostu fantastyczna(...)
Agnieszka K.
Wczoraj byłam bezradna jak pomóc mojemu dziecku w nauce tabliczki mnożenia. A dzisiaj jestem szczęśliwa, że dzięki Pani pomocy, mojemu dziecku udało się ruszyć z miejsca.
Beata z Łodzi
Bardzo często korzystam z serwisu SuperKid.pl... Jest świetny, kapitalny, rozwija wyobraźnię, kreuje osobowość, rozwija zainteresowania :) Dziękuję.
Elżbieta J., mama i nauczycielka
Czytaj inne opinie »
Na skróty:
Współpracujemy z:

O grach edukacyjnych słów kilka
{google-horizontal-linkx5-green}
Dzieci i multimedia
Artykuły i recenzje

O grach edukacyjnych słów kilka
Autorem artykułu jest Adam Woźny
Gra wideo, a książka czy film
Do niedawna gry wideo pozostawały w cieniu filmów czy książek. Jednak ten stan rzeczy uległ zmianie i świat traktuje je na równi - może się o tym nie wszędzie mówi, ale statystyki wyraźnie na to wskazują. Jak powszechnie wiadomo, spora część z nich ma negatywny wpływ na ludzi (uzależnienia), lecz oczywiście są i takie, przy których można się świetnie bawić i przy okazji uczyć.
Dla kogo gry?
Warto zauważyć, że gry są adresowane głównie do osób dorosłych. Średnia wieku gracza w Stanach Zjednoczonych wynosi około 30 lat. I bynajmniej nie są to "duże dzieci", jak przyjęło się nazywać takie osoby. Zwłaszcza, że sporą część tej grupy stanowią kobiety. Wydawać by się mogło, że USA to dziwny kraj - ojczyzna fast foodów to przecież nie państwo, z którego warto brać przykład. Jednak w pozostałych częściach globu ziemskiego jest podobnie. Świadczy o tym fenomenalna sprzedaż chociażby Grand Theft Auto IV (od osiemnastu lat), które rozeszło się w takiej ilości, że prawdopodobnie zostanie wpisane do księgi Rekordów Guinessa, jako najlepiej sprzedający się produkt w dziedzinie rozrywki, prześcigający największe przedsięwzięcia filmowe.
Typowo edukacyjne
Zajmijmy się mimo wszystko tematem edukacyjnych gier dla dzieci. Tych na rynku dostępna jest cała masa i nie mam na myśli tutaj bezmyślnych zręcznościówek stworzonych na bazie filmów, jak np. wydanej w ubiegłym roku Rodzinki Robinsonów czy WALL-E, które pojawi się niebawem w sklepach. Spora część gier edukacyjnych to takie, dzięki którym dziecko przyswaja wiedzę - uczy się języka polskiego, matematyki, muzyki, plastyki, techniki i wielu innych przedmiotów. Oczywiście to one mają niewątpliwy wpływ na rozwój dziecka. A co dalej, gdy malec dorośnie? Należy zaniechać korzystania z komputera?
Dla nastolatków
Niekoniecznie. Im dalej w las, tym więcej drzew. W dzieciństwie mamy do czynienia z jednym rodzajem multimediów - wszelako pojętymi grami edukacyjnymi. Później natomiast można dziecku zaproponować zabawę w grze opartej na faktach historycznych lub grze typu cRPG (gra fabularna), w której dziecko nauczy się korzystać z otrzymanych przedmiotów, zapozna się z mapą, dowie się, że wszystkie podjęte decyzje mają wpływ na to, co wydarzy się później. Nie można także zapominać o grach przygodowych, gdzie na rozwikłanie czekają intrygujące zagadki czy zabawy w kolorowych, wyimaginowanych światach. Wówczas niezbędna okazuje się dobra pamięć i umiejętność kojarzenia faktów.
Ułatwić życie dziecku i sobie
Bardzo często spotykamy się z sytuacją, w której rodzic zabrania dziecku korzystania z peceta czy gry, nie mając nawet pojęcia, z jakich programów korzysta jego latorośl. To nie jest dobry pomysł - lepiej poświęcić jedno popołudnie i usiąść z dzieckiem, zapoznając się z jego zbiorem gier, proponując, by pokazało swój ulubiony tytuł, zagrać we dwoje, itp. Wówczas nie tylko spędzimy miło czas, ale i będziemy mieli podgląd na to, co robi nasze dziecko. Poza tym warto pomyśleć o kontrolowaniu ilości godzin, które pociecha spędza w wirtualnym świecie. Od zaangażowania i zaciekawienia grami do uzależnienia jest krótka droga.
Jednak to nie wystarczy... Po zabawie dzieciak umówi się z kolegą lub koleżanką "na dwór", a tak naprawdę pójdą do domu innego kolegi, który pod nieobecność rodziców włączy grę, gdzie krew leje się strumieniami. Gdzie taką kupi? Na przykład na bazarze. Albo w sieci handlowej z multimediami. Tam nikt nawet nie zauważy znaczka "18+" na opakowaniu. Dlatego warto z dziećmi dużo rozmawiać, by w porę dostrzec i na bieżąco rozwiązywać ewentualne problemy i zagrożenia.
Zakup gry
Kolejnym, jakże ważnym etapem, jest wizyta w sklepie z grami. Najlepiej wybrać się razem z dzieckiem na zakupy i tam wspólnie zadecydować o kupnie nowej pozycji. Zanim jednak to nastąpi, powinniśmy odwiedzić witrynę www.pegi.info/pl/ - jest to europejski system klasyfikacji gier. Poznamy tam wszystkie przedziały wiekowe gier oraz symbole, jakie znajdziemy na opakowaniach. Wedle powszechnych wymagań, na pudełku z grą muszą znajdować się odpowiednie oznaczenia informujące potencjalnego nabywcę o przemocy w trakcie rozgrywki, niecenzuralnym słownictwie, a nawet przejawach rasizmu.
Nie takie gry złe, jak je malują
W moim odczuciu przekonanie, że gry to zło jest... złe :). Tak twierdzą ci, którzy nie zadali sobie trudu, by te gry poznać. Warto zdobyć wiedzę na temat multimediów, bo wybór gier w sprzedaży jest bardzo duży i można wśród nich znaleźć rzeczy dobre i wartościowe – i to na każdym etapie naszego życia. Trzeba tylko dokonać umiejętnego wyboru.
- TYSIĄCE materiałów edukacyjnych
- ZERO irytujących treści i reklam
- dla rodzica: SPOKÓJ I WYGODA
- dla dziecka: RADOŚĆ z własnych osiągnięć
- BEZPIECZNA NAUKA i ZABAWA w jednym :)
Bo KAŻDE dziecko jest mądre i inteligentne.
Trzeba tylko dać mu szansę.





