Opinie naszych użytkowników

Pragnę serdecznie podziękować za wspaniałe pomysły i ciekawe materiały z których korzystam już od jakiegoś czasu w pracy z dziećmi. Wasza strona jest po prostu fantastyczna(...)
Agnieszka K.

Wczoraj byłam bezradna jak pomóc mojemu dziecku w nauce tabliczki mnożenia. A dzisiaj jestem szczęśliwa, że dzięki Pani pomocy, mojemu dziecku udało się ruszyć z miejsca.
Beata z Łodzi

Bardzo często korzystam z serwisu SuperKid.pl... Jest świetny, kapitalny, rozwija wyobraźnię, kreuje osobowość, rozwija zainteresowania :) Dziękuję.
Elżbieta J., mama i nauczycielka

Czytaj inne opinie »

Na skróty:

Współpracujemy z:


Recenzja: Clifford uczy wymowy

{google-horizontal-linkx5-green}

Dzieci i multimedia
Artykuły i recenzje

Clifford uczy wymowy
Kateg. wiekowa: 4+
Clifford - zabawy z muzyką
Kateg. wiekowa: 4+


Nośnik: CD
Wersja językowa: PL

CLIFFORD
uczy wymowy
zabawy z muzyką

Autorem recenzji jest Adam Woźny



 

 

„Clifford uczy wymowy” oraz „Clifford zabawy z muzyką” to dwie gry z przesympatycznym czerwonym psem w roli głównej, które niedawno znalazły się w ofercie polskiej firmy wydawniczej, Nicolas Games. Miałem okazję przyjrzeć się z bliska obu tym tytułom. Czy prezentują one niski poziom, zbliżony do większości gier dla dzieci, czy też może oferują coś więcej, przyciągając do monitora na dłużej? Tego dowiesz się z niniejszej recenzji.

Tradycyjnie już, jeśli decyduję się na opisanie dwóch gier w jednym artykule, są one do siebie bardzo podobne. Nie inaczej jest i tym razem. Zarówno „Clifford uczy wymowy”, jak i „Clifford zabawy z muzyką” to gry edukacyjne różniące się od siebie jedynie rodzajem zadań.

W pierwszej z nich Clifford uczy wymowy języka angielskiego. Co ciekawe - jest to jedna z niewielu gier, w których autorzy skupili się nie tylko na dobrej zabawie gracza, ale także na nauce. Ta ostatnia niewątpliwie jest dużo przyjemniejsza, gdy w pobliżu znajduje się znana postać z bajki. Bardzo dużo też zależy od pracy lektora. W opisywanym tytule zatrudniona w tym charakterze osoba solidnie zadbała o to, by ją można było zrozumieć. Do ideału jeszcze jest daleko, ale i tak „Clifford uczy wymowy” jest jedną z niewielu produkcji, z których można coś wynieść poza uśmiechem. ;)

Niestety, fabuła w tym przypadku zeszła na drugi plan, o ile w ogóle o fabule może być mowa. Oto bowiem do miasta przyjeżdża cyrk, do którego Clifford udaje się wraz ze swoimi przyjaciółmi.

Bardzo pozytywne wrażenie robi interakcja z elementami otoczenia. Po najechaniu na przedmiot znajdujący się na ekranie, lektor mówi słowo, wyświetlany zostaje zapis tego słowa i obrazek dla lepszego skojarzenia - momentami jednak zdecydowanie za szybko.

Nie mogło zabraknąć licznych mini - gierek. W jednym z takich pobocznych zadań zajmujemy się dobieraniem rymów do wypowiedzianych przez pieska Cleo słów. Jeśli dobrze wywiążemy się z zadania, wówczas drugi piesek - T-Bone - może przejść w cyrku po linie. Poza tym program poleca nam uzupełnianie tekstu. Nie mamy tutaj jednak do czynienia z szukaniem odpowiednich liter, lecz wklejamy obrazki we właściwe miejsca na ekranie. Jak to się dzieje? Bardzo prosto - najeżdżamy na obrazek i słyszymy jego nazwę. To pozwala nam go wkleić i zapełnić kolejną lukę w historyjce. Warto dodać, że niewątpliwym atutem mini - gierek są bardzo czytelne instrukcje, z których dowiadujemy się, co musimy zrobić.

„Clifford zabawy z muzyką” opowiada o wichurze, która miała miejsce w Birdwell Island. Konsekwencją potężnego wiatru było zniszczenie przekaźnika rozgłośni radiowej, w wyniku czego mieszkańcy miasta zostali pozbawieni dostępu do muzyki. Program w umiejętny sposób przekazuje dziecku informacje na temat muzyki, która go otacza - poznajemy śpiew ptaków, szelest liści czy nawet klaksony samochodów. Nietrudno zauważyć, że w tym przypadku mamy do czynienia z o wiele ciekawszą i bardziej rozbudowaną historyjką.

Śmiało można powiedzieć, że „Clifford zabawy z muzyką” to forma gry przygodowej. Przechodzenie do kolejnych lokacji odbywa się po kliknięciu na strzałkę znajdującą się z boku ekranu. Autorzy oddali do naszej dyspozycji mapkę prezentującą świat gry, która ułatwia poruszanie się po nim. Gra jest dedykowana graczom w wieku od 4 do 6 lat. Pozwoliłem sobie ustalić taki przedział ze względu na poziom trudności zagadek. Generalnie dziecko nie powinno mieć problemu z rozwiązaniem łamigłówki, jednak momentami zdarzają się trudniejsze zadania, nad którymi trzeba posiedzieć dłużej.

W tej odsłonie, mini - gry polegają m.in. na tym, by pomagać przy lukrowaniu ciasta w określonym tempie, szukać par dźwięków wydawanych przez muszelki (podobnie jak w grze Memory, gdzie szukamy par obrazków). Poza tym w trakcie rozgrywki zajmujemy się zbieraniem różnorakich przedmiotów znajdujących się na danym poziomie, dzięki którym będziemy mogli zbudować nowe instrumenty.

Oprawa wizualna zarówno w jednej, jak i drugiej z opisanych gier jest taka sama, jak w serialu z Cliffordem w roli głównej. Jedyne zastrzeżenia mam do powtarzających się animacji. Natomiast oprawa dźwiękowa nie budzi negatywnych odczuć, choć momentami irytuje źle podłożony dubbing (postacie wypowiadają się po angielsku wtedy, gdy powinny mówić po polsku).

Podsumowując, „Clifford zabawy z muzyką” jest rzeczywiście przemyślaną i rozbudowaną produkcją - w przeciwieństwie do „Clifford uczy wymowy”, która zdaje się być tytułem napisanym na przysłowiowym kolanie.

 

SuperKid.pl:
  • TYSIĄCE materiałów edukacyjnych
  • ZERO irytujących treści i reklam
  • dla rodzica: SPOKÓJ I WYGODA
  • dla dziecka: RADOŚĆ z własnych osiągnięć
  • BEZPIECZNA NAUKA i ZABAWA w jednym :)

Bo KAŻDE dziecko jest mądre i inteligentne.
Trzeba tylko dać mu szansę.

SuperKid.pl on Facebook