Opinie naszych użytkowników

Pragnę serdecznie podziękować za wspaniałe pomysły i ciekawe materiały z których korzystam już od jakiegoś czasu w pracy z dziećmi. Wasza strona jest po prostu fantastyczna(...)
Agnieszka K.

Wczoraj byłam bezradna jak pomóc mojemu dziecku w nauce tabliczki mnożenia. A dzisiaj jestem szczęśliwa, że dzięki Pani pomocy, mojemu dziecku udało się ruszyć z miejsca.
Beata z Łodzi

Bardzo często korzystam z serwisu SuperKid.pl... Jest świetny, kapitalny, rozwija wyobraźnię, kreuje osobowość, rozwija zainteresowania :) Dziękuję.
Elżbieta J., mama i nauczycielka

Czytaj inne opinie »

Na skróty:

Współpracujemy z:


Recenzja: Miś Uszatek - Przygoda z porami roku

{google-horizontal-linkx5-green}

Dzieci i multimedia
Artykuły i recenzje



Nośnik: CD
Wersja językowa: PL
Kategoria wiekowa: 3+

Miś Uszatek - Przygoda
z porami roku

Autorem recenzji jest Adam Woźny



"... i klapnięte uszko ma [...] nie od dziś." Nie od dziś wiadomo również, że kluczem do sukcesu jest zaoferowanie klientowi licencjonowanego produktu. Z takiego właśnie założenia wyszli twórcy gry „Miś Uszatek: Przygoda z porami roku”, którzy zapewne myśleli, że wystarczy napisać grę na przysłowiowym "kolanie", by sprzedać ją bez najmniejszych problemów. Najsmutniejsze jest jednak to, że mieli rację. Wspomniana produkcja na pewno się sprzeda. Pytanie tylko, czy powinna? Odpowiedź jest jednoznaczna - nie.

Jak na 52-letni staż, Miś Uszatek radzi sobie całkiem nieźle. Bajka towarzyszy dzieciom już od kilku pokoleń, lecz po raz pierwszy trafia na ekrany monitorów. Została ona przygotowana z myślą o użytkownikach, którzy skończyli trzy lata (według informacji na pudełku), ale nie przekroczyli wieku szkolnego (moim zdaniem). Ze względu na poziom trudności zadań, uczniowie klas od 1 do 3 znudzą się natychmiast. Pozostali natomiast mogą liczyć na solidną porcję zabawy.

Niestety, muszę zaznaczyć, że największą bolączką Przygód z porami roku (wymowny tytuł, wiadomo o co chodzi, prawda?) jest brak jakiegokolwiek celu w grze. Autorzy oddali do dyspozycji gracza podwórko z czterema planszami ze zmieniającymi się porami roku oraz piątą, czyli dom Uszatka. Zanim przystąpimy do zadania, musimy wybrać jeden z trzech dostępnych poziomów trudności: łatwy, czyli zajączek, średni - prosiaczek oraz trudny - Uszatek. Prawda, że sympatycznie? Owszem, szkoda tylko, że niezależnie od tego, na który się zdecydujemy, nasze wysiłki nie zostaną nagrodzone. Można w kilkanaście minut zaliczyć wszystkie zadania na najniższym poziomie lub zmagać się z grą przez dwie godziny, by spróbować swoich sił na najtrudniejszym. Tak czy siak, twórcy nie przewidzieli żadnej nagrody dla gracza. W innych tego typu produkcjach mogliśmy zbierać punkty, jakieś części układanki, które na końcu pozwoliły nam na odblokowanie filmu animowanego lub dodatkowego poziomu. Tutaj niestety tego nie uświadczymy.

Zgodnie z nazwą debiutanckiej odsłony serii gier o Misiu Uszatku (nie mam wątpliwości, że powstaną kolejne), młodszym graczom zostają zaprezentowane wszystkie cztery pory roku. Nie tylko ma to swoje uzasadnienie w wykonywanych zadaniach, ale również pozwoliło twórcom na stworzenie różnorodnych poziomów (niestety raczej nie o charakterze edukacyjnym - od tego są inne zadania, które omówię w dalszej części). Zatem wiosną zajmujemy się przeprowadzaniem kaczuszek z podwórka do stawu, sadzeniem kwiatków na łące, latem szukamy słonka w pochmurny dzień, żeby wróciła ładna pogoda, jesienią układamy bukiet kwiatów dla cioci Chrum Chrum (he, he) i pomagamy jeżykowi zbierać jabłuszka, a zimą odnajdujemy drogę przez zaspy do lodowiska, natomiast w domu Uszatka gramy na cymbałkach, znajdując uprzednio odpowiednie instrumenty.

W grze znalazło się miejsce dla zadań, które jednocześnie bawią i uczą podstaw liczenia. Przykładowe zadanie polega na ułożeniu cyfr we właściwej kolejności. Zależnie od tego, na jakim poziomie trudności gramy, cyfr będzie więcej lub mniej. Gracze mogą także wykazać się umiejętnością doboru ubrań, wybierając z szafy rzeczy, które włoży na siebie Uszatek. Opisywany produkt uczy również porządku - każde grzeczne dziecko wie, że należy wszystko układać na swoje miejsce. Również w tej grze, dlatego też zajmuje się sprzątaniem pokoju tytułowego misia, który zostawił po sobie bałagan.

Oprawa wizualna, moim zdaniem, pozostawia wiele do życzenia. Twórcy grafiki poszli po najmniejszej linii oporu. Miś Uszatek aż prosi się o jakąś bardziej realistyczną animację - postać została podzielona na cztery części (głowa, tułów, nogi, ręce), które ruszają się osobno. Mam również wrażenie, że miś sobie podjadał niedawno, gdyż jest znacznie grubszy od swojego telewizyjnego odpowiednika. Miejsca, które odwiedzamy, nie charakteryzują się porywającą ilością szczegółów, poza tym tekstury są stosunkowo niskiej jakości. Oczywiście wszystkie wymienione przeze mnie elementy nie będą zauważone przed docelowego odbiorcę, niemniej jednak warto je odnotować.

Dźwięk prezentuje się nieco lepiej. Przede wszystkim uwagę przykuwa bardzo sympatyczny głos lektora. Zastrzeżenia można mieć do złego zsynchronizowania ruchu warg postaci z głosem płynącym z głośników oraz do braku znanej z małego ekranu melodii charakterystycznej dla bajki z Misiem Uszatkiem.

Podsumowując, „Miś Uszatek: Przygoda z porami roku” sprawia wrażenie gry nieprzemyślanej. Mimo, iż bazuje na licencji znanej bajki, tak naprawdę nie wykorzystuje jej potencjału - słaba animacja, brak celu rozgrywki, zupełnie inna muzyka to niezaprzeczalne wady tej produkcji. Do zalet można zaliczyć zadania matematyczne o charakterze edukacyjnym, naukę dobrego wychowania. Jak już napisałem wcześniej, niektórym do szczęścia potrzebne jest wyłącznie wystarczy pojawienie się Uszatka na monitorze. Jednak nie mogę przeboleć tego, że z tej gry mógł być hit, a wyszło... jak zwykle.
SuperKid.pl:
  • TYSIĄCE materiałów edukacyjnych
  • ZERO irytujących treści i reklam
  • dla rodzica: SPOKÓJ I WYGODA
  • dla dziecka: RADOŚĆ z własnych osiągnięć
  • BEZPIECZNA NAUKA i ZABAWA w jednym :)

Bo KAŻDE dziecko jest mądre i inteligentne.
Trzeba tylko dać mu szansę.

SuperKid.pl on Facebook