Opinie naszych użytkowników

Pragnę serdecznie podziękować za wspaniałe pomysły i ciekawe materiały z których korzystam już od jakiegoś czasu w pracy z dziećmi. Wasza strona jest po prostu fantastyczna(...)
Agnieszka K.

Wczoraj byłam bezradna jak pomóc mojemu dziecku w nauce tabliczki mnożenia. A dzisiaj jestem szczęśliwa, że dzięki Pani pomocy, mojemu dziecku udało się ruszyć z miejsca.
Beata z Łodzi

Bardzo często korzystam z serwisu SuperKid.pl... Jest świetny, kapitalny, rozwija wyobraźnię, kreuje osobowość, rozwija zainteresowania :) Dziękuję.
Elżbieta J., mama i nauczycielka

Czytaj inne opinie »

Na skróty:

Wspieramy:

Pedofilia w sieci - zagrożenia

Komputer z dostępem do internetu to jedno z największych i najważniejszych osiągnięć cywilizacji. Bez konieczności wychodzenia z domu możemy m.in. zrobić zakupy, dzwonić i wysyłać e-maile, sprawdzić rozkład jazdy pociągów, zarezerwować bilet do kina, odwiedzić dalekie zakątki świata, a także poszerzać swoją wiedzę i poznawać ludzi. Do wszystkich wymienionych powyżej usług oraz do dziesiątek innych dostęp jest bajecznie łatwy, tani i coraz bardziej powszechny. Żywa i otwarta struktura internetu oraz fałszywe poczucie bezkarności i anonimowości powodują, że w sieci poza pożytecznymi zjawiskami możemy napotkać również patologie i zagrożenia - różnego rodzaju oszustwa, piractwo, pornografię, sekty, cyberprzemoc i wreszcie pedofilię, która jest tematem niniejszego artykułu.

Internet stanowi jedno z miejsc aktywności pedofilów, którzy założyli już kilkadziesiąt tysięcy stron zawierających pornografię dziecięcą. Za pedofilię uznaje się każde zachowanie osoby dorosłej wobec dziecka, które służy jej podnieceniu i zaspokojeniu własnych potrzeb seksualnych. Pedofil natomiast to taka osoba, najczęściej mężczyzna, która jako partnera seksualnego preferuje dziecko przed okresem dojrzewania. Należy zauważyć, że osoba jeszcze niepełnoletnia a interesująca się dziećmi również może być pedofilem - mamy wówczas do czynienia z tzw. seksualnym wykorzystywaniem rówieśniczym.

Ważne jest, aby o tym wiedzieć, zwłaszcza dlatego, że w świadomości społecznej nadal panuje przekonanie, iż pedofil to jakiś straszny człowiek z marginesu społecznego. Wiadomo jednak, że procent osób o skłonnościach pedofilnych w każdej grupie społecznej - biorąc pod uwagę pochodzenie społeczne, wykształcenie, zawód - jest podobny. Lękiem o własne dziecko oraz oburzeniem napawa fakt wykrycia pedofila wśród ludzi mających kontakt z dzieckiem z racji wykonywanego zawodu.

Oczywiście nie należy generalizować i twierdzić, że internet jest pełen pedofilów czyhających na to, by skrzywdzić nasze dzieci, ale niewątpliwie coraz większa zażyłość z tym elektronicznym medium sprawia, że dzieci stają sie mniej przezorne, a w związku z tym bardziej skłonne do ryzykownych zachowań. Zwykle pedofile to ludzie na pozór pozostający poza podejrzeniami, mili, sympatyczni, mający wielki wpływ na dzieci.
Korzystając z anonimowości w internecie i możliwości przybrania fikcyjnej tożsamości za pomocą wielu usług internetowych (czaty, komunikatory internetowe, poczta e-mail, serwisy społecznościowe), łatwo znajdują okazję do spotkania. Często przedstawiają swoim ofiarom wizję możliwości wejścia w świat sportu, mody czy filmu. Gdy tylko znajdą dziecko w sieci, z właściwą sobie umiejętnością potrafią zdobyć jego zaufanie, rozbudzić ciekawość oraz chęć do dalszych kontaktów.

Na początku dorosły podaje się za rówieśnika potencjalnej ofiary, zdobywa informacje o dziecku i jego zaufanie. W chwili poznawania i zdobywania informacji szczególnie przydatne są różnego rodzaju czaty, komunikatory internetowe oraz strony WWW, na których nasze dziecko w dobrej wierze zamieszcza informacje na swój temat. Następnie taka osoba namawia dziecko do przesłania zdjęcia, a na kolejnym etapie przesyła swojej ofierze pornografię dziecięcą, żeby oswoić ją z sytuacją współżycia seksualnego dziecka z dorosłym. Zdarza się również obdarowywanie prezentami i propozycje mające na celu nakłonienie dziecka do realizacji fantazji, np. cyberseksu lub obnażania się przed kamerą przesyłającą obraz na komputer pedofila.

Z badań Fundacji Dzieci Niczyje - http://www.fdn.pl - wynika, że 56 procent dzieci wciąganych jest w mimowolne rozmowy o charakterze seksualnym. Rozmowy tego typu, szczególnie wulgarne i agresywne, mogą mieć na dzieci szkodliwy wpływ. Z badań wynika też, że ponad 20 procent dzieci angażowanych w rozmowy o tematyce seksualnej odczuwa związany z tym lęk i przeżywa stres. A co się dzieje z pozostałymi dziećmi, szczególnie z tymi, które, nie mając prawidłowych wzorców w swoich, często rozbitych, rodzinach, ulegają wpływom sprawcy? Rzeczywistość pokazuje, że stają się początkowo ofiarami - i to łatwymi - a następnie młodymi sprawcami przemocy w swoim środowisku rówieśniczym - w domu, w szkole, na podwórku, na kolonii, czy wyciecze klasowej. Na przykładzie poradni psychologiczno-pedagogicznej, w której pracuję, mogę stwierdzić, że w ostatnim roku liczba zgłaszających się na diagnozę i terapię dzieci - zarówno ofiar, jak i sprawców - wzrosła ponad dwukrotnie.

Globalna pajęczyna dostarcza wielu z pozoru niewinnych narzędzi, które odpowiednio wykorzystane ułatwiają realizację celów, do jakich dąży pedofil. Głównym zagrożeniem, z jakim musimy się zmierzyć, są wszelkiego rodzaju czaty, komunikatory internetowe, fora dyskusyjne i serwisy społecznościowe. Duża popularność wymienionych powyżej usług dostępnych w sieci powoduje, że pedofilowi znacznie łatwiej zachować anonimowość, nawiązać kontakt i doprowadzić do realizacji swoich fantazji. Należy w tym miejscu wspomnieć o istnieniu zorganizowanych grup pedofilskich, których członkowie wyszukują ofiary, a następnie wymieniają sie między sobą ich kontaktami.

Obowiązkiem rodzica jest uczulenie dziecka na to, by było ostrożne przy zawieraniu nowych znajomości w internecie, ponieważ np. człowiek, który podaje się za trzynastolatka, wcale nie musi nim być. Ponadto konieczne jest, aby ostrzec dziecko i zakazać mu podawania danych osobowych rodziny: adresu, nazwiska, telefonu itp. oraz ujawniania informacji na temat życia rodzinnego. Ważne jest, aby powiedzieć dziecku, że bez zgody rodziców nie może się ono umawiać w realnym świecie na spotkania z osobami poznanymi w sieci.

-----
Na niniejszy artykuł składają się fragmenty poradnika dla rodziców "Dziecko w sieci" autorstwa Bartosza Danowskiego i Alicji Krupińskiej. Książka przedstawia największe zagrożenia czyhające w sieci oraz sposoby na to, jak chronić przed nimi dziecko.

Dziękujemy Wydawnictwu Helion za zgodę na wykorzystanie fragmentów publikacji w naszym serwisie.
SuperKid.pl on Facebook