Opinie naszych użytkowników

Pragnę serdecznie podziękować za wspaniałe pomysły i ciekawe materiały z których korzystam już od jakiegoś czasu w pracy z dziećmi. Wasza strona jest po prostu fantastyczna(...)
Agnieszka K.

Wczoraj byłam bezradna jak pomóc mojemu dziecku w nauce tabliczki mnożenia. A dzisiaj jestem szczęśliwa, że dzięki Pani pomocy, mojemu dziecku udało się ruszyć z miejsca.
Beata z Łodzi

Bardzo często korzystam z serwisu SuperKid.pl... Jest świetny, kapitalny, rozwija wyobraźnię, kreuje osobowość, rozwija zainteresowania :) Dziękuję.
Elżbieta J., mama i nauczycielka

Czytaj inne opinie »

Na skróty:

Wspieramy:

Sukces w nauce potrzebny od zaraz

Komu potrzebny jest sukces w nauce?

Jest on z pewnością potrzebny uczniowi, jego rodzicom i nauczycielom. Zauważyłam, że obecnie osiągnięcia uczniowskie są jednak najbardziej potrzebne nauczycielom. Stały się wyznacznikiem poziomu ich pracy. W dobie, gdy szkoły podlegają różnym rankingom i systemom oceny jest to nie do uniknięcia.

Szanowny Rodzicu, jeżeli masz dziecko zdolne, czyli powyżej normy rozwinięte intelektualnie, lub Twoje dziecko ma szczególne uzdolnienie, to ciesz się, ale też bądź czujny. W szkole może stać się ono nadmiernie wykorzystywane w celu przysparzania sukcesów, pozornie sobie, ale przede wszystkim nauczycielom i placówce. Została zachwiana naturalna proporcja. Sukces ucznia nie jest w najwyższym stopniu jego sukcesem. Dziecko często staje się tylko instrumentem do pomnażania osiągnięć szkoły, która pracuje na pokaz, także po to, aby przetrwać.

Po czym poznasz, że Twoje dziecko jest traktowane instrumentalnie?

Dziecko takie będzie nakłaniane do udziału w wielu konkursach międzyszkolnych, olimpiadach i zawodach. Będzie wyczerpane, rozdrażnione i uzależnione od sukcesu. Każda porażka stanie się powodem wielkiego rozgoryczenia i zaburzeń w zachowaniu.

Czy warto?

Może lepiej nabrać nieco dystansu do wszelkiej dziecięcej rywalizacji, zwrócić uwagę czy jest ona potrzebna dziecku, czy tematyka konkursu odpowiada mu i jest dla niego interesująca i wreszcie, czy dziecko jest w dobrej formie, ma ochotę i siłę do podjęcia rywalizacji.

dziecko i szkoła Pod rozwagę poddaję też pytanie, ile wysiłku i czasu poświęca na przygotowanie ucznia do konkursu nauczyciel, a ile jego rodzice i uczeń samodzielnie? Sympatyczne i wskazane jest to, aby szkoła rozwijała talenty i zainteresowania dzieci. Czy jednak czyni to na co dzień, czy tylko od konkursu do konkursu i w dodatku za wszelką cenę?

Jeżeli ktoś sądzi, że nauczyciele pracują w tym zakresie nieprawidłowo, to jest w błędzie. Nauczyciele, podobnie jak uczniowie i ich rodzice są ofiarami niewłaściwych rozwiązań systemowych polskiej oświaty. Polegają one na ciągłym badaniu osiągnięć, ocenianiu, sondowaniu. Dużo mniejszą uwagę poświęca się na stworzenie odpowiednich warunków i uczniom i nauczycielom.

Jeszcze gorsza jest sytuacja dzieci przeciętnie zdolnych, a tym bardziej ze specyficznymi trudnościami w nauce. Takie dzieci mają przecież specyficzne potrzeby edukacyjne, a jaka szkoła ma możliwość w pełni je zaspokoić?

Pozostaje nam zdrowy rozsądek i kreowanie sukcesów każdego ucznia na miarę jego możliwości. Każde dziecko ma bowiem talenty i uzdolnienia, które nie zawsze od razu rzucają się w oczy, często więc nie są rozwijane i marnowane.

Rodzice i nauczyciele mogą stać się animatorami uczniowskich sukcesów, aby to jednak mogło mieć miejsce, muszą wzajemnie otworzyć się na siebie i współdziałać dla dobra dzieci.

Każde dziecko, rozpoczynając naukę jest pełne entuzjazmu, zapału i radości. Może więc nie zniszczymy tego i pozwolimy mu osiągać sukcesy, niekoniecznie wysokiego szczebla, ale swoje własne. Umożliwi to budowanie mu pozytywnego obrazu samego siebie i właściwej samooceny. Niewielu jest wszechstronnych uczniów, każdy jednak ma właściwe sobie uzdolnienia i predyspozycje.

Rodzice są pierwszymi nauczycielami swych pociech, więc wiedzą o nich najwięcej. Niezwykle cenne jest, aby tą wiedzą dzielili się z nauczycielami, a nauczyciele umożliwiali im to i wykorzystywali w praktyce pozyskaną wiedzę.

Niedawno wychowawczyni mojego syna, ucznia piątej klasy, zorganizowała i przeprowadziła indywidualne rozmowy z każdym z uczniów przy udziale jego rodziców. Dziecko mogło w swobodny i szczery sposób wypowiedzieć się na temat szkoły, np. Które przedmioty lubi i dlaczego? Z jakich ocen jest zadowolone, a które chciałoby poprawić? itp. Myślę, że jest to jeden z dobrych sposobów nawiązania dialogu nauczyciel – uczeń – rodzic.

Może on z pewnością przyczynić się do stwarzania każdemu z dzieci możliwości osiągania sukcesów w nauce, a co za tym idzie budowania poczucia własnej wartości i budzenia możliwości sprawczych. Jak przydatne jest to także w przyszłości nikogo chyba nie trzeba przekonywać.

-----
Autor: Małgorzata Wiśniewska-Koszela
autorka publikacji "Szkolny start dziecka"
Pobierz darmowy fragment ebooka
SuperKid.pl on Facebook